Jestem mistrzynia
W lamaniu swoich wlasnych praw
w lamaniu swoich wlasnych celow
w robieniu glupot
w zadawaniu sobie tego samego pytania
w ogladaniu twoich zdjec
gdy Ciebie nie widze
Gdy jestem w twoich ramionach
nie jestem soba
robie glupstwa
A potem zastanawiam sie czy nie wrocisz. Boze jak dobrze,ze kiedys
pomieszales nam jezyki. Dzieki temu Ty nigdy sie nie dowiesz jak bardzo
zaluje a zarazem tak bardzo ciesze sie z tego co stalo sie. Teraz karta
nalezy do Ciebie. Po co? Przeciez Ty nawet tego nie odczytac. God
thanks for Polish blogs ;-)
2008-03-11 00:09:10 skomentuj (2)
Szczescie czy przeklenstwo?
Wszystko sie zmienilo. Zostalam sama, kompletnie sama. Zostalam ja i
moj strach przeszlosci. Dziwne, gdybys mi opowiedzial przyszlosc rok
temu, zabilabym Cie smiechem. Teraz wszystko o czym snilam i o czym
miewalam koszmary, stalo sie rzeczywistoscia. Jestem ja i moj cel.
Nagle, nastepna zmiana. Teraz wiem jak czuje sie, gdy ma sie kogos pod
swoimi skrzydlami. Ktos dla kogo Anglia moze okazac sie rajem lub
przeklenstwem. Tak bardzo bede dazyla do tego bys podzielila moje
zdanie; to kaj w ktorym chce sie zestarzec. Tak, tak Anglio, bedziesz
mnie jeszcze miala dosyc mnie i mojej rodzicielki. Takze, do
dziela!Zaczynajmy nowe zycie, w ktorym nie ma mowy o bolu i strachu z
przeszlosci. Niech zagosci spokoj i bloga cisza. Ta o ktora, modlilysmy
sie cale zycie.
2008-01-16 21:09:59 skomentuj (2)
Za co?
Za deszcz bo wole go niz slonce
Za wiktorianskie domki bo sa zgrabne i malutkie
Za pozytywnie otyle spoleczenstwo bo czuje sie jedna ze szczuplejszych
Za internacjonalizm bo kazdy jest interesujacy na swoj sposob
Za ready meals, Cheese&onion sandwiches i ribene ;-)
Za Londyn, Big-bena i Elzbiete
Za Starbruck'a bo serwuja najlepsza kawe
Za Aldo, Top Shop i New look bo jest gdzie poprawiac sobie humor
Za jezyk angielski bo jest lekki i przyjemny
Za sorry i thank you bo jest jak balsam Po 'co podac'.
Za komfort psychiczno-fizyczny, social work i drug and alcohol service Bo..Odnalazlam swoje male miejcse na ziemi.
Dzieki Wielka Brytanio!
2007-09-07 11:26:19 skomentuj (4)
Polska
kazdy wyjazd do Polski jest nowym doznaniem.Czyms innym, zaskakujacym.Przede wszystim przelamaniem rutyny ze slowem:Pieknie na ustach.
Kocham Cie, Twoja delikatnosc, wrazliwosc, empatyczne podejscie do mojego obsesyjno-kompulsywnego charakteru. Jestem kims, przy kim moge powiedziec,ze czuje sie w pełni SOBĄ.
Kocham Cie, choc jeszcze nie wiem kim tak naprawde jestes...
Mam nadzieje,ze pewnego dnia Cie spotkam na jednej z moich drog...
Gdybys mnie szukal, oto Ja...
2007-08-22 20:58:22 skomentuj (4)
Moje szczescie
Spotkalam ideala. Kogos przy kims czulam sie wyzwolona i doceniana. Zaczarowal mnie swoim usmiechem i szczeroscia. Czulam sie rozumiana i doceniana. Pomyslalam: w przyszlosci chce miec takiego meza.
Czar prysł. Oprocz powyzszego był homoseksualista.
Trudno.
2007-06-25 00:23:08 skomentuj (4)
Jednak
Jednak zle byc samemu.
Pierwszy dzien a ja juz nie potrafie tego zniesc. Nadmiernie probuje nawiazac rozmowe, sprzatam jak oszalala. Nawet gaduje z mysla,ze ktos poswieci mi 5 minut na rozmowe. Samotnosc jest przerazajaca. Wizja pustego domu, gdzie tylko mozna ze scianami dyskutowac.
CZy to moja obawa czy prawdziwa milosc?
Nie wiem. Mam nadzieje,ze sie wkrotce dowiem.
2007-06-12 22:18:07 skomentuj (2)
Tak wygladal moj maly raj na ziemi...
Oby kazdy podwieczorek byl tak jak ten... ;-)
Swiat jest piekny...
2007-04-28 23:13:07 skomentuj (5)
Tutaj...

Wlasnie tak jest teraz w centrum...
A tak nad morzem...
ah... wracam do mojej nauki...
2007-04-19 13:50:18 skomentuj (0)
Teraz
Nareszcie moge napisac od serca. Poczulam dzisiaj taka potrzebe.Tak duzo sie dzialo, dzieje oraz bedzie dzialo.Tak bardzo czuje sie samotna, umieszczona w prozni gdzies pomiedzy szczesiem a tragedia.
Egipt, jedne z najpiekniejszych chwil w moim zyciu. Niestety jedne ze znaczacych...Dopiero tutaj czlowiek docenia jak wiele ma...Glodne dzieci, bezdomni ludzie,ktorzy wierza i modla sie nieustannie. Szczesliwi z tego co im Bog dal, nieoczekujacy wiecej. Powinnismy brac z nich przyklad.
///
Odezwala mi sie dusza podroznika. Swiat jest piekny i dopoty bede tutaj chce zobaczyc jak najwiecej. Nastepne bedzie Betlejem. Zrodlo milosci i prawosci, miejsce narodzenia mojego najwiekszego przyjaciela.
///
Boli mnie. Bardzo. Przez ten z pozoru prozaiczny serwis, naruszylam blizne. Rozdrapalam najwieksze zauroczenie mojego zycia, najbardziej gorace uczucie pozadania. Przeszlosc jest straszna. Nadal mnie boli.
///
Jest zle. Bardzo zle. Nie potrafimy sie dogadac. Mamy inne cele, marzenia. Nie mamy wspolnych planow.jest nam poprostu latwiej ze soba. Doszlismy juz do tego,ze mowimy sobie wprost o tym jak bardzo chcielibysmy sie od siebie uwolnic. To dobry znak.Choc przerazajacy. Ale sami wiemy, nie mozemy.
///
Kocham Cie babciu.Dzwonie i nie moge z Toba porozmawiac.Prozaiczna sytuacja.Pytam obcego czlowieka jak Ci tam jest. Nawet nie wiem czy placzesz a moze juz przywyklas?Czy kiedykolwiek nam wybaczysz????
///
Za oknem slonce, natura budzi sie do zycia.Obym ja tez zaczela. Jestem w trakcie poszukiwania szczesia.Bo serce cholernie krwawi.
tesknie.bardzo
2007-04-16 19:49:03 skomentuj (0)
za...
te nieprzespane noce
destruktywny stres
tony refleksji przelanych na papierze
ciezkie piatki
zapach kawy o 2 nad ranem
Dziekuje mamusiu za Twoja troske ;*
2007-03-12 20:36:40 skomentuj (2)
Spelnic sie
Spelnic sie w zyciu.To odkrywam wlasnie teraz.Bylam w Polsce.Szkoda slow,wspaniale jak zawsze.Tym razem bylo jeszcze bardziej wyjatkowo...Po powrocie anie jedna lza mi nie splynela?Dlaczego>Czuje misje.Smiesze?Nie dla mnie.Biedni Ci, ktorzy swojej jeszcze nie znaja.Kazdego dnia, gdy jestem tam, wlasnie z nimi, marginesem spoleczenstwa, odczuwam prawdziwa siebie.Phii ktos mowi:prostytutki, alkoholicy i narkomania...Serce sie kraja...gdy chociaz jednego wyciagniesz z najwiekszego bagna.Teraz sie ich nie boje...nie ma czego.Oni sa bezbronii i potrzebuja Twojej pomocy.NATYCHMIAST.Jutro moze byc juz za pozno.Czuje sie jakby moje idealy z lat15-20 nie umarly...Sa dalej,zywe jak nigdy...To moj cel.Malo mnie obchodzi kto co o tym mysli.To jest moje i nikomu nie dam sobie odebrac tej radosci, radosci w byciu PRAWDZIWYM social workerem ;-)
2007-01-24 20:28:17 skomentuj (4)
Swieta
Dostalam dzisiaj cos bardzo milego.Swaietczna paczke od najblizszej...
Powiesilam ozdoby i zaplakalam...
Nad swoim wyborem zaplakalam.
Tak bardzo jestem zzyta z moim domem,z moja mama.
Teraz ktos daje mi wybor,okrotny.
Ja wybieram.
Potem zaplakuje nad brakiem wyboru.
Czas powrocic do codziennosci.To moj lek.A pocieszenie przyjdzie.
Wtedy powroce i nigdy juz ich nie opuszcze.
NIGDY.
2006-12-07 17:21:38 skomentuj (2)
Myslalam
Myslalm,ze nie zlamia nas nawet najgorsze dni...Tak sie nie dzieje.To zginelo, nie wiem jak dawno temu.Nie ma na swiecie czegos na zawsze,nie ma mocy slow czy mocy uczucia,tego porazajacego piekna.To ginie, bez naszego pozwolenia.na szczescie istnieja przyziemne obowiazki.Dzieki Bogu za nie wszystkie,choc tak ich za duzo.One sa jedynym lekiem.Lekiem na pustke.
Jescze te swieta, cos co spedza mi sen z oczu kazdego dnia.jedyne co pozwala mi isc dalej jest wiara,ze to misja.Prosto od Boga.Ci wszyscy ludzie ktorzy mnie otaczaja, ktorzy kazdego dnia pokazuja mi jak bardzo mi ufaja, jak bardzo sa ode mnie zalezni, jak dawno rozstali sie z zyciem.Dla nich jedynym jestem usmiechem.To oni daja mi magie sukcesu,mojego wewnetrznego.Poswiecam swoje zycie,aby pomoc im.Odzyskac ostatnie usmiechy przed ostatecznym krokiem...
Zasypiam
Zasypiam przy Tobie... i marze O nieznajomej twarzy O ustach obcych, nieznanych Pierwszy raz calowanych Zasypiam przy Tobie i... tesknie Za tym co nowe i swieze Za ogniem, szalenstwem i smiechem Za tajemnica i grzechem Zasypiam przy Tobie i... tone W morzu snów niespelnionych Pochylam sie w swej samotnosci Nad grobem naszej milosci Zasypiam przy Tobie i... placze Najciszej jak tylko potrafie Rano ci zrobie sniadanie Ty spytasz: jak spalas, kochanie? ja powiem: dobrze.
****************************************
2006-11-25 21:21:56 skomentuj (0)
Znow
Net jest.Wolnosci nie.Samotnosc zabija.To kazdy wie...
Nic mi tego nie zastapi..nowe mieszkanie,internet czy znajomi z grupy(choc wielki respect dla nich bo przywrocili mi usmiech na twarzy, te zapomniane wybuchy smiechu...).Zycie wydaje sie poukladane,wyklady,obiad,nauka,przy tym przekrwiona twarzycznka od mrozu :)W pracy,jak w pracy,szefowa przekwita wiec cudownie byc nie moze.Adulka postanowila teraz przeniesc sie do sektoru panstwowego NHS ;-)jako support worker ;D przeszukuje neta:Di oczekuje na interview.Reszta sie zagubija,swieta tutaj,kamien zamiast serca i ten ciagly blask...
2006-11-08 19:28:11 skomentuj (1)
Kolejny
dzien bez konca.Jestem zmeczona,nie nazekam,nie moge.ogolnie wszystko dobrze,tylko znow czegos brak.czasami trzesie sie ziemia.
bardziej przyziemnie to na koniec miesiaca bede miec internet ;D W szkole ok, choc pani gill przyprawia mnie o bol glowy.Pominac, jak bardzo wiele innych rzeczy.Kropka
2006-10-16 16:21:59 skomentuj (2)
Jestem
siedze na jakims glupim zajeciu na kompie,nie chce mi sie nic a w szczegolnosci sluchanie jak mozna sie dostac do materialow.podjelam dzis wazna decyzje, przepisalam sie na full-time wiec w 2 lata skoncze to i pojde dalej.To jedynie pare godzinek dluzej,a rok wczesniej.Narazie jestem b. podekscytowana,ale niedlugo zacznie sie rzeczywistoisc,trzeba przyciac wydatki,zorganizowac sobie czas co do kazdej minuty.Wiec ze ktos przy tym ucierpi...ale potem juz bede cala dla Ciebie, za pare lat.pa
2006-10-05 15:10:27 skomentuj (0)
Spotkania
Dotychczas myslalam,ze samotnosc jest dla mnie najlepsza w parze z blogoslawiona cisza.Bylam w Polsce.Kolejne cudowne 10 dni.dziekuje.Tam wlasnie przekonalam sie, jak wazne sa spotkania,a takze jak izolacja boli.Pomimo wszystkiego dobrze sie bawilam i zapomnialam o wszystkim.nadszedl powrot i morze niewylanych lez, co bylo zadziwiajace.czuje,ze niedlugo wybuchne,ale czasu i miejsca okreslic blizej nie moge.Tomek wyjechal.Powiedzial chyba najwazniejsze slowa w swoim zyciu,w zaledwie 1 czwartkowy dzien.Teraz blakam sie samotnie na ulicy,odczuwajac pustke serca w obcym kraju.Nie mam tutaj osoby, procz niego.czekam,az wroci.ale wtedy nie bedzie juz tak kolorowo.nagromadzi sie obowiazkow, ale poradze sobie.na pocieszenie zabookowalam juz nastepny lot na 2 stycznia...;-)
2006-09-29 12:20:48 skomentuj (1)
Zapomnialam
taka bylam zaganiana.Przyjazd mamy i kuzynki,wspaniale chwile razem.Przed tym przeprowadzka do nowego domku.Sliczny jest taki nowy i nasz.Urzadzany od najmniejszego szczegoliku tylko przez nas.Przezylam spanie na podlodze, w uporczywym czekaniu na dostawe lozek.teraz jest juz pieknie,kolo nas rzeka i park...Cudownie.Przez 10 dni zasmakowalam co to znaczyc miec najblizsze osoby, tak blisko siebie.Potem czar prysnal i wszystko wrocilo do normalnego stanu.A tu juz pol roku bedzie mijac jak Polske ostatni raz odwiedzilam.tak duzo sie dzialo teraz.Egzaminy, zaliczone.Rok zerowy opanowany z piekna 4 na swiadectwie :DPotem egzamin na moja specjazlizacje wymarzona,strach,stres, a mama na zewnatrz siedzi i trzyma kciuki:D Pot po twarzy leci a tu pytania i pytania...ale na koncu jest!!!!!!!!!!!!!!! Wydzial biomedyki jest moj!Opanowalam go!!!!Nie wierze do teraz, nawet gdy mam liste 10 ksiazek do przeczytania na wakacje.Wiec mozolnie siedze i czytam.niedlugo do Polski,10 wyczekanych dni, a potem ciezka praca i swieta...tutaj...napawa mnie to placzem.Sprzecznosc, jak moj wybor, moje spelnione marzenia moga przysparzac mi lez?Chore lecz prawdziwe.Ale to sa wybory, prawdziwe, zyciowe...
2006-08-14 19:19:13 skomentuj (2)
zapomnialam
nawet nie napisalam nic o polsce,a to juz miesiac minal.Bylo milo.To chyba najmilszy czas jaki mam w ciagu calego roku,tylko, ze krotki, ale do tego trzeba sie przyzwyczaic.Cos za cos.Praktycznie w szkole mam juz do przodu wszystko pozaliczane,nawet jestem z siebie zadowolona.Teraz zostaje mi tylko praca nad tym piepszonym NVQ, ktore doprowadza mnie do szalenstwa(wspominajac z aczelam miesiac temu,zostalo 2 lata 11 miesiecy)aby wspiac sie na stanowisko managera ;-) bo Adulka bedzie wielkim social worker w biednym,podupadajacym NHS.Ale coz nie da sie oszukac swojego przeznaczenia.teraz mam pelne rece roboty,jak zawsze.Przeprowadzka do nowego domciu.sliczny.tylko najpierw ktos musi przeniesc wszystkie rzeczy i kupic meble ;-) Jeszcze nie zrobilam wyliczanki.Tak czekam juz na mamy i Polci przyjazd. piekna chwila.Miewam cykliczne sny jak odbieram je lotniska ;-)Zycie jest smieszne.Jak sobie pomysle ile jeszcze lat mi zostalo do mojego wymarzonego PHD, to mnie ciarki biora.Przywkne.Moze juz to zrobilam.Potrzebuje wakacji.Bola mnie plecy i za duzo spie.Nie lubie niedziel i kolezanek w pracy.wogole szaro i deszczowo.Moze mam depresje,oby nie bo nie mam z aduzo czasu na myslenie.tak to jest jak sie pracuje robi 4 szkoly na raz i mieszka pod 1 dachem z chlopakiem.Urwanie glowy,ktorej wciaz jeszcze nie znalazlam.dziwna notka,taka jak moje terazniejsze zycie.Zabiegane.Pozdrawiam.Do zobaczenia we wrzesniu.
2006-05-26 12:45:47 skomentuj (1)
Zmiany
Teraz wiekszosc dni bede w domu,musze poswiecic je na nauke,dlatego zamienilam sie na jakis czas na nocki.troche ciezko bedzie,ale wiadomo trzeba.Wlasnie zakupilam kolejna ksiazke z zestawu ielts test builder,mala przerwa w bibliotece i wracam do pustego domu,aby kompletnie oddac sie academic writing.Poza tym druga powazna sprawa to mieszkanie.Poszukuje go silnie i namietnie bo w tym 1 pokojowym flacie trudno wytrzymac,a poza tym zblizaja sie wakacje i czas odwiedzin.mamusia z kuzynka bede juz tutaj pod koniec czerwca :DWiec Adziula wertuje gazety w posuzkiwaniu wymarzonego kata.Tomek w Polsce,jakos ucichlo,wrocicla harmonia samotnego zycia.Moge powiedziec,ze nawet sie tym enjoyuje,ale tylko na krotka mete.Dobrze wiem,ze ten klopot bedzie juz czekal na mnie w niedziele jak wroce z pracy.Podsumowujac nie wiem ile tu jeszcze zostane,ale narazie mi sie nie spieszy.Wciagnelo mnie to nowe zycie,oderwane od starego,nowe szanse,decyzje.Wspaniale,jakby zycie dalo nam kolejna szanse,z wyboru.
Do zobaczenia we wtorek 11.04.
2006-03-27 17:04:20 skomentuj (2)
czes leci szybciej niz myslalam
Tomek w Polsce,na 2 tygodnie jakos ucichlo.czas mija a ja za 3 tyg. znow przylatuje.mam teraz troche zalatwiania ze szkola,ale jakos daje rade.Nic sie nie zmienia,tylko troche ja.Zaczynajac od fittnesu,silowni i plywania ;D po samo wnetrze.Nie moge sie skoncentrowac bo dzieciaki siedzia dookola.
2006-03-22 17:15:45 skomentuj (2)
Nareszcie
moge cos tutaj napisac.Czas egzaminow skonczony,wszystko zaliczone,wiec troche spokoju w moim zyciu ;DWroce pamiecia do wyjazdu do Polski;Bylo cudownie,chyba najcudowniejsze 10 dni jakie przezylam.Nie bylo lez przy przywitaniu,raczej szok,wlasna matka mnie nie poznala.Potem opowiesci,opowiesci i opowiesci.Mnostwo spotkan,a czas lecial nieublaganie.Pare nieprzespanych nocy,spedzonych na gadaniu.Swieta,magiczne,rodzinne,1 takie od 15 lat.potem spotkanie z ojcem,kawiarnia,kawa i rozmowy.szok bo przeciez kiedys tak niepotrafilismy.usmiech byl wciaz na mojej twarzy,odnalazlam sie szybko.wrocilam do mojego malego pokoiku,ktory zastalam nietkniety,tak jakbym wyszla na krotki spacer i wrocila,wszytko ma te same miejsce,tylko jakos moich zdjec sie namnozylo,z widokiem innego'domu'.Wszytsko minelo pieknie i szybko.nadszedl czas wyjazdu i tutaj pojawila sie niespodzianka.Droga do lotniska zatorowana byla zaspami snieznymi,3 wypadki,mnostwo korkow.19.20 odjazd,a ja o 19 jeszcze w drodze.Bylo juz przesadzone,dzisiaj nie wylece,a we mnie zadnych uczuc,tak jakby bylo mi to obojetne.wkoncu dotarlam 19.15,odziwo wpuscili,lot opozniony o 1.5h.W londynie bylam z apozno na zlapanie jakiego kolwiek autobusu czy pociagu do Southampton,dopiero rano.Moj kochany Tomek na szczescie przyjechal.Spalam na lotnisku,az wkoncu o 3 nad raneme bylam na miejscu.na 8 do pracy.Wpadlam w wir obowiazkow i nie uronilam a ni jednej lzy do dzisiejszego dnia.a tutaj mnielo 2 miesiace i 11 kwietnia znow wracam do mojego schronienia.na zawsze w sercu mym...Teraz moment kultowy,Tomek wraca na studia,ja zostaje tutaj,sama,nie w przenosni,sama kompletnie,kolejne 5 lat w akademiku...Nie mysle,zdaje sie na los...
2006-02-08 14:27:23 skomentuj (4)
Juz
jestem tu znow,wiecej napisze po egzaminach.1 zdalam na 3 ;-) jestem tak podekscytowana,ze chyba zaraz pekne.czekaja mnie jeszcze 3 w tym 1 IELTS ;/ lece do szkoly papapapap
2006-01-12 16:01:58 skomentuj (5)
troche zdjec;-)


2005-12-26 19:33:36 skomentuj (3)
Czekam
W sobote jestem,napiecie rosnie,nawet nie przypuszczalam,ze jest to az tak wielkie przezycie,nie mysle o powrocie,bo wciaz mysle i truje sie..Zostane...
2005-12-14 14:01:48 skomentuj (1)
<